Sposobów na zabijanie czasu jest z pewnością wiele, jednak chyba żadnego z nich nie można nazwać pożytecznym. Ludzie sukcesu, wielkie osobowości, znane osobistości zawdzięczają swoje osiągnięcia ciężkiej pracy, dążeniu do perfekcji i nieustannym ćwiczeniom. Mam wielu znajomych, którzy wciąż narzekają na swój los – że mało pieniędzy, że przytyli, że praca kiepska. Jednak rzadko kto zdobywa się na to, by wziąć swój los we własne ręce i spróbować w nim coś zmienić. Zazwyczaj gorzknieją w zaciszu swoich mieszkań, które notabene również są według nich zbyt małe, brzydkie i niewygodne, oglądając telewizję, przeglądając kolorowe czasopisma i pijąc piwo.
To prawda, że każdy z nas potrzebuje czasu na zrelaksowanie się, nabranie sił i oderwania się od rzeczywistości. Jednak z moich obserwacji wynika, że ogromne rzesze społeczeństwa stawiają te kwestie na pierwszym miejscu w swojej hierarchii wartości. Narzekanie jest jedynym sposobem na życie, a podjęcie wysiłku w celu dokonania zmian przekracza według wielu ich możliwości. Wystarczy przeczytać doniesienia o polskim rynku pracy, gdzie bezrobotnych są całe rzesze mimo tego, że zapotrzebowanie na pracowników stale rośnie. Nie pomagają kursy organizowane przez urzędy pracy, ograniczenia w dostępie do środków pomocowych – niektórzy wolą żyć na granicy nędzy, byleby tylko się nie zmęczyć.
Pamiętam, że kiedy jako dziecko chodziłam do szkoły, często słyszałam kąśliwe uwagi koleżanek na temat tego, że sąsiedzi mają samochód. Faktu, że był on okupiony ciężka pracą i wysiłkiem niewiele ludzi obchodził. Podobnie sprawa wygląda dzisiaj – komentarze mniej zamożnych ludzi dotyczące dochodów tych lepiej sytuowanych bywają mało wybredne. Jednak zazwyczaj słyszy się je od tych, którzy poprzestają na popijaniu alkoholu pod osiedlowym sklepem, czy też tych, którym szkoda czasu na podnoszenie własnych kwalifikacji. Ambitni młodzi ludzie zaczynają pracować już w czasie studiów i zamiast wylegiwać się latem na plaży odbywają staże, podejmują się dodatkowych zajęć, żeby w przyszłości mieć doświadczenie i umiejętności. Kiedy sama obserwuję znajomych, doskonale widzę różnice między tymi, którzy starają się rozwijać a tymi, którzy osiedli na laurach i czekają na gwiazdkę z nieba. Ci pierwsi nie poprzestają na odsiedzeniu swoich ośmiu godzin w pracy – często pracują dodatkowo na własny rachunek, uczą się języków, rozpoczynają studia podyplomowe. W dzisiejszych czasach, kiedy można się dokształcać w ramach dofinansowanych przez Unię Europejską kursów i studiów wymówka, że kogoś na to nie stać staje się nieprawdą. Jednak gros osób spędza czas przez telewizorami, komputerem czy playstation marnotrawiąc czas, który mogliby zainwestować we własny rozwój.
Oczywiście jest wiele osób, które nie mają czasu na studia, kursy czy dodatkową pracę, bo mają dzieci. Jednak i tu widać ogromne lenistwo rodziców – dzieci nie umieją mówić w wieku kilku lat, widać braki w pracy z nimi. Wielu osobom wydaje się, że kolejna zabawka czy też czas spędzony na oglądaniu bajek sprawi, że dziecko będzie szczęśliwe i prawidłowo rozwinięte. A przecież z maluchami należy spędzać naprawdę sporo czasu, by objaśniać im świat, uczyć prawidłowo mówić, wpajać zasady i okazywać miłość. To również ciężka praca, ale naprawdę dająca efekty. Dzieciom, którym rodzice poświęcali czas dużo lepiej idzie przyswajanie wiedzy w szkole, jest im łatwiej nawiązywać kontakty i w przyszłości dążyć do sukcesu – bo wychowały się w poczuciu, że są ważne.
Marnotrawienie czasu jest więc zbrodnią na własnym życiu i życiu naszych bliskich. Starajmy się zatem wypełniać lata naszego życia czymś, co ma prawdziwą wartość i nie pozwolić, by czas przeciekał nam między palcami.
mazur mazurro
Województwo: zachodniopomorskie Miasto: Szczecin | O sobie:
|
|