Pisz artykuły, nagrywaj filmy i muzykę, wrzucaj pliki, rób zdjęcia, pisz blogi
Strona główna arrow Kultura arrow Wampir i jego mit jako obraz uniwersalnych lęków i pragnień człowieka
  :: Filarum.pl - opinie o pierwszej darmowej pożyczce   :: Smart Pożyczka. Opine o ofercie   :: Konto Inteligo - Nasze opinie   :: Wonga.com - nasza opinia   :: NetCredit i InCredit - zanim pożyczysz
Wampir i jego mit jako obraz uniwersalnych lęków i pragnień człowieka
Współczesna kultura oswoiła sobie wampira. Stał się bez mała jednym z najważniejszych i najczęściej eksploatowanych mitów w naszej epoce. Przerażający i kiczowaty, potężny i śmieszny, okrutny i nieszczęśliwy. I ciągle obecny. „Wampir znany jest wszędzie, gdzie żyją ludzie – mówi Van Helsing - Wampir nie może umrzeć tylko dlatego, że czas upływa; żyje, jak długo może żywić się krwią żywych istot”.

 

Popularność mitologii wampirycznej z pewnością wiąże się z bogactwem różnorodnych treści, jakie niesie w sobie figura wampira. Łączą się w niej pierwiastki folkloru – wytwory legend ludowych, które możemy odnaleźć w większości epok i kultur, jak i opowieści o szaleńcach organicznie łaknących krwi oraz historie o żywcem pogrzebanych, a także obecny w wielu religiach motyw nie mogących zaznać spokoju dusz zmarłych.

Wielość istnienia i ciągłość mitu, oraz jego antropomorficzny charakter sprawiają, że opowieści o wampirach tworzą jakby alternatywną historię ludzkości, w której śmierć i zmartwychwstanie uzyskują własną odrębną wykładnię. Tworzą, bowiem taką rzeczywistość, gdzie śmiało można mówić o tematach tabu, o lękach i pragnieniach człowieka.

Idea wampiryzmu ma starożytną metrykę i w swej ostatecznie ukształtowanej postaci jest zlepkiem różnych wierzeń i przesądów ludowych, z których część wyrosła na kanwie zdarzeń autentycznych.
Na przełomie XVII i XVIII wieku można zaobserwować zbieżność w czasie relacji o pojawianiu się wampirów z atakami morowego powietrza. Jest to potwierdzone przez liczne źródła. Przy czym jednemu i drugiemu towarzyszyć miał trudny do wytrzymania fetor. Od czasów najwcześniejszych uważano wampirzy fetor za zapowiedź i nieodłącznego towarzysza zarazy.

O wampiryzm podejrzewano również osoby chore na porfirię (charakterystyczny wygląd i zachowanie chorego – bladość, światłowstręt, zniekształcenia skóry twarzy, połączone z bezsennością i halucynacjami – to klasyczny obraz powierzchowności wampira), wściekliznę (awersja do jaskrawego światła, do wody, do luster, do wszelkich intensywnych bodźców wzrokowych i zapachowych (czosnek!), nadmierna aktywność seksualna i wzmożona agresywność) czy schizofrenię.
Na rozpowszechnienie mitu wampirycznego znaczny wpływ miało też zapewne istnienie pewnych zboczeń, których objawy podobne są do działań przypisywanych wampirom: nekrofagia (pożeranie zwłok), nekrosadyzm (okaleczanie zwłok w celu osiągnięcia zaspokojenia seksualnego) czy nekrofilia (stosunki płciowe ze zmarłymi, zarówno hetero-, jak i homoseksualne, oraz masturbacja przy zwłokach).
O. Volta zwraca uwagę, że termin „wampir” zaczyna oznaczać w języku popularnym w XIX wieku nie tylko umarłych, którzy wychodzą z grobów, lecz również – przez dziwne odwrócenie – żywych, którzy przychodzą do grobów, aby je profanować. Nekrofilia jest swoistą inwersją wampiryzmu - zawsze polega na niepokojeniu zmarłego w celach seksualnych, na pograniczu między śmiercią a życiem.

Strach przed wampirami wzmagały również zdarzające się niekiedy przypadki przedwczesnego pochówku osób pogrążonych w transie kataleptycznym lub zapaści. M. Summers – w The Vampire: His Kith and Kin - utrzymuje, że na początku XX wieku w Stanach Zjednoczonych donoszono o jednym przeciętnie tego rodzaju wypadku tygodniowo. Rabusie grobów, którzy otwierali mogiły zaraz po pogrzebie, nierzadko byli świadkami przerażających scen. Rozpaczliwe próby wydostania się z zamknięcia, jakie podejmował pochowany żywcem, były przyczyną, że zwłoki znajdowano w nienaturalnie, konwulsyjnie wykrzywionych pozach, a dno trumny pełne było świeżej krwi.

Nie ulega wątpliwości, że wampiryzm nie narzuciłby się ludzkiej wyobraźni i świadomości, gdyby nie czerpał z najdawniejszych wierzeń i nie odpowiadał archetypom.
Jednym z najpierwotniejszych uczuć towarzyszących człowiekowi jest strach. Potrzeba bezpieczeństwa stanowi potrzebę podstawową; jest fundamentem ludzkiej uczciwości i moralności. Brak bezpieczeństwa to symbol śmierci, zaś bezpieczeństwo to symbol życia. Bezpieczeństwo to także to, co znane, a co za tym idzie – nazwane. W myśl zasady, że symbol reprezentuje rzeczywistość, nieznane niebezpieczeństwo staje się oswojone przez nadanie imienia i dzięki temu można z nim walczyć, można go uniknąć.
Dla człowieka istota świata kryła się w jego niezmienności i ciągłym przeistaczaniu zgodnym z naturą. Ale bywało, że ten harmonijny układ zakłócało coś nieprzewidzianego, co burzyło jego ład, budziło niepokój i lęk, podważało wiarę, że wszystko posuwa się po raz na zawsze ustalonych koleinach. W lęku wypełnia się pustkę nieznanego niebezpieczeństwa obrazami własnej imaginacji. Wydaje się, że w minionych wiekach wyobraźnia ludzka, zagrożona przez tajemnicze dla niej siły natury, wolała jakby zmaterializować tę pustkę, zaludniając ją przerażającymi nawet stworami, niż pozostawić nieznaną, a tym samym bardziej groźną i niepokojącą. W moralnej dualistycznej koncepcji świata lęk umieszczano po stronie Zła, jako obraz wrogich sił zagrażających człowiekowi, a odrażające kształty, jakie mu przydawano, unaoczniały jego negatywną ocenę.

J. Delumeau, pisząc o kulturze średniowiecznej, wskazywał, że wiara w upiory, wampiry i czarownice była formą zbiorowego oswajania strachu. Ten pogląd bez wątpienia można odnieść do całej historii dziejów ludzkości.
Wampir - w podstawowych ujęciach folklorystycznych - musi zostać unieszkodliwiony, ponieważ przedstawia coś obcego, innego, co wdziera się w uładzony, znormatyzowany świat. Jest bluźniercą przeciw prawom natury, prawom boskim i ludzkim. Niejednokrotnie wampir traktowany był jako trup ożywiony przez diabła, żeby mącić i szkodzić w świecie ludzkim. W ludowych przekazach uderza lęk – połączony z fascynacją – przed czymś, co dzieje się poza normą społeczną, co łączy się z gwałtowną, „złą śmiercią”, czymś, co przeraża swoją innością.

U podstaw mitu wampira znajdują się dwa podstawowe tematy, fascynujące ludzkość od zarania dziejów – krew, śmierć oraz ich wzajemne powiązania.
Wampiryzm bezpośrednio łączy się z wyobrażeniami o śmierci - „rzuca w przestrzeń obawę przed śmiercią, śmiercią odmawianą, zaprzeczaną, ukrywaną, odpędzaną w zakamarki świadomości, co powoduje, że budzi w nas ona jeszcze większą trwogę”. Zakres etiologii wampiryzmu stanowi zwłaszcza koniec - którego tak bardzo się obawiano - określany mianem „złej śmierci” i związany z nim lęk przed zmarłymi i ich powrotem.
Szeroko rozpowszechniona wiara w upiory, czyli powracające do rodowych siedzib ciała zmarłych do dzisiaj jest widoczna w obrzędach zadusznych i uroczystościach związanych z dniem Wszystkich Świętych, mających prawdopodobnie związek z celtyckimi uroczystościami ku czci Samhaina – Władcy Zmarłych. Powrót osoby zmarłej był czymś groźnym, budzącym lęk, należało zatem ubłagać ją, by tego nie czyniła. Celem większości świąt związanych z pochówkiem jest prób zapobieżenia powrotowi zmarłego, a przesłaniem moralnym wielu opowieści o umarłych, którzy nie mogli spoczywać spokojnie w grobach ze względu na niedopełnienie stosownych obrzędów, jest przestroga dla żywych, by nigdy i pod żadnym pozorem nie omieszkali odprawić elementarnych choćby egzekwii. Wampiry najczęściej składały wizyty krewnym i powinowatym, zwłaszcza żonom, które winny zachować najżywszą pamięć o zmarłym.

Wg A. Limisiewicza, znaczenie grobu można obrazowo porównać do znaczenia progu domu. W jednym i w drugim przypadku są to granice dzielące dwie przestrzenie – profanum i sacrum – i w obu przypadkach należy je w sposób sakralny przekroczyć. Znaczenie rytuału pogrzebowego polegało właśnie na ułatwieniu i zagwarantowaniu ostateczności tego przejścia. Jeśli z jakichś względów jedna z faz ceremonii pogrzebowej nie zostanie dopełniona, jak należy, śmierć może stać się „złą śmiercią”, a zmarły – niebezpieczny dla wszystkich. Umarli nie powinni odczuwać ani urazy, ani chęci zemsty. Mają połączyć się z nową zbiorowością, wspólnotą umarłych, i nie niepokoić żywych.
Być może, w związku ze starosłowiańskimi wierzeniami, „narodziny” wampira mogły wiązać się z obrzędem ciałopalenia. Niedopełnienie rytuału skazywało zmarłego na wieczną tułaczkę po bezdrożach życia i śmierci. Niespalone zwłoki, jako niepogrzebane – skuteczność obrzędu gwarantuje bowiem tylko jego odpowiednie wykonanie - mogły egzystować w postaci „żywego trupa”. W tym może mieć przyczynę wyjątkowe upodobanie, z jakim wampir dręczył własną rodzinę (bliskich) – to oni są odpowiedzialni za właściwe dopełnienie rytuału pochówku i, jeżeli nie wywiązali się z tego obowiązku, wampir mścił się ze szczególnym okrucieństwem, jako, że wchodzą tu w grę rzeczy ostateczne – jego udziałem stała się „zła śmierć”. Wiara w wampiry musiała nasilić się po przyjęciu chrześcijaństwa i zarzuceniu ciałopalenia. Prawdopodobnie reliktem tych pogańskich obrzędów jest wiara, że tylko spalenie naprawdę zabija wampiry. W Kronikach wampirów z Klaudii zostaje „kupka popiołu” – i to jest znak ostateczny jej śmierci jako „ofiary ciałopalenia”.

Pojęcie „złej śmierci” wiąże się także z ludowym rozumieniem sprawiedliwości, które domagało się, by złoczyńcę spotkała kara wieczna – wiarę w to podtrzymywała również i religia – dlatego też uważano, że ktoś, kto był wyrzutkiem społecznym za życia, pozostanie takim i po śmierci, zazwyczaj więc takim osobom odmawiano tradycyjnego, rytualnego pochówku.
L. Stomma, zauważa, że „sytuacji zawieszenia między poszczególnymi fazami życia – a granica między życiem a śmiercią dzieli tu również dwa stany istnienia – odpowiada w micie ludowym sytuacja zatrzymania ani tu, ani tam, między społeczeństwem umarłych i żywych. Ci więc, którzy umarli w stanie marginesu lub też których śmierć nie została poprzedzona i potwierdzona odpowiednim rytuałem, którzy więc umarli i nie umarli. Pozostają istotami nigdzie nie przynależnymi, nie mieszczącymi się ani w tym, ani w tamtym świecie – stają się demonami”. W tej właśnie sferze przeświadczeń poruszają się wampiry – będące albo duchami ludzi zmarłych, albo trupami ożywionymi przez własnego lub złego ducha. Nazwa „żywy trup” wskazuje na egzystencję pograniczną, zawieszoną między życiem a śmiercią.
W mitologię śmierci zawsze wpisana jest myśl o zwycięstwie nad nią. W figurze wampira realizuje się także odwieczne marzenie człowieka o nieśmiertelności. Wampir posiadł tajemnicę nieśmiertelności. Jednocześnie jego władanie tą tajemnicą zagraża rodzajowi ludzkiemu, gdyż wampir tylko niektórym udziela wyjątkowego statusu. Na ogół zaś śmiertelnie wyczerpuje swoje ofiary i chce nad nimi panować w sposób absolutny. Nieraz bywa przedstawiany jako uosobienie zła, Dracula Stokera stylizowany jest wręcz na Antychrysta – wszechmoc wampira rozciąga się nad wiekami. „Żadne ludzkie stworzenie nie jest podobne do Boga bardziej niż my” – stwierdza Lestat w Wywiadzie z wampirem. Podstawowe ujęcia folklorystyczne przedstawiają mit wampira jako swoistą alternatywną historię ludzkości, którą można by nazwać pogańską, niechrześcijańską wersją śmierci i zmartwychwstania. Jest to jednak nieśmiertelność „kaleka”, przerażająca parodia chrześcijańskiej mitologii zmartwychwstania Chrystusa. Zdecydowany antropomorfizm wampira w kontekście nieśmiertelności łudząco przybiera znamiona boskości. W rzeczywistości jego długowieczność nie jest jednak wynikiem „boskiego namaszczenia”, przy „życiu” utrzymuje go jedynie życiodajna moc krwi. Bez krwi wampir umiera.

Paradoksalnie, postać żywego trupa rozpowszechniła się w dużej mierze wskutek doktryny Kościoła chrześcijańskiego, która umożliwiła całkowitą akceptację „wymiaru filozoficznego” wampirów. C. Leathertale zauważa, że przedstawia ona „dowód nie do podważenia, że człowiek może umrzeć, być pogrzebany i opuścić grób, wyposażony w moc, pozwalającą na obcowanie z żyjącymi – to sam Chrystus. Czyż nie obiecał, że odrodzi zmarłych i obdarzy ich życiem wiecznym?”. Zapewniając sobie życie za pomocą picia krwi żyjących, wampir jest wyobrażeniem mitu, który stanowi pogańską wersję mitologii chrześcijańskiej, ofiarowującej wiernym ciało i krew Chrystusa.

„Wampir nie może umrzeć tylko dlatego, że czas upływa, żyje, jak długo może żywić się krwią żywych istot” – mówi profesor Van Helsing. W istocie – bez krwi nie ma wampira. Jest to substancja, która decyduje o jego istnieniu, podobnie jak o istnieniu człowieka. Dzięki jej życiodajnej mocy wampir może zachować wieczną młodość i nieśmiertelność.
Krew od zarania dziejów miała znaczenie magiczne i odgrywała podstawową rolę w religijnych wyobrażeniach. Niemal we wszystkich kulturach i cywilizacjach składano bogom ofiary z ludzi lub zwierząt, bądź z samej krwi. Podobnie próbowano przypodobać się demonom i duszom przodków.

Krew, uważana za siedzibę i nośnik życia, nabiera wartości sakralnej przedłużającej samo życie. W wielu religijnych obrzędach sławi się życiodajną moc krwi ludzkiej i zwierzęcej. Picie krwi ofiary, picie krwi wrogów, spożywanie serca jako ośrodka układu krwionośnego to rytuały antropofagiczne opisywane już przez Herodota. Zjadanie, czyli inkorporowanie, oznacza wchłonięcie najważniejszych właściwości (mocy) zjadanej osoby. Wspomina o tym Fazer w Złotej gałęzi – dziele, w którym szczegółowo omawia m.in. rytuały krwi.
Triumfujący ostatecznie związek krwi i życia nigdy całkowicie nie przesłania związku krwi i śmierci. „W każdej chwili jest ona pewną rzeczą i zarazem jej całkowitym przeciwieństwem. – pisze Roux - Każda definicja krwi przywołuje natychmiast przeciwna definicję; wszelkie zachowanie wobec krwi, które pragnęlibyśmy określić jako stałe, zawiera wyjątki, a więc zakłada istnienie przeciwnej normy. Jedynie przyjęcie owej dychotomii krwi pozwala zrozumieć, że przyciąga się ona i wyklucza; że jest męska i żeńska; że bruka i oczyszcza”. Dwuznaczność krwi sprawia, że wzbudza ona ambiwalentne uczucia - przyciąga i upaja, a jednocześnie odpycha. Z jednej strony jej czerwień, ciepło, lepkość i słodycz zdają się być synonimami życia, a z drugiej zaś te same cechy świadczą o biologiczności istnienia, nieczystości wszystkiego, co przemijalne, wywołują lęk i obrzydzenie.

Miłość, której ostatecznym celem jest prokreacja, nierozerwalnie wiąże się ze śmiercią. Mit wampira symbolizuje zarówno wieczną miłość, miłość zza grobu, jak i przekleństwo śmierci. Parze: miłość i śmierć, odpowiada para: seks i krew. Wampir zatapiający lubieżnie zęby – będące symbolem płodności i potencji – w szyi swej ofiary, pije jej krew, odżywia się jej krwią, a jednocześnie przez tę krew, to ukąszenie zaraża wampiryzmem, tworzy nowego wampira. Krew, która jest obrazem śmierci, jest równocześnie obrazem przyjścia na świat, staje się tym, czym jest w swej istocie – obrazem samego życia. Można powiedzieć, że postać wampira obrazuje symboliczny sens krwi, nigdzie indziej nie znajdziemy tak fascynującego, a jednocześnie wzbudzającego lęk połączenia śmierci, miłości, seksu, prokreacji i krwi.

Erotyka jest nieodłączną domeną wampira. S. King w Danse macabre napisał, że Drakula Stokera „w znacznej mierze jest uosobieniem mrocznej, perwersyjnej strony seksu. Stokerowi udało się ożywić legendę o wampirach głównie dzięki temu, że stworzył postać wręcz rozsadzaną przez energię seksualną”. A M. Janion, w artykule Demony, wampiry, potwory, zauważa, iż mitologia wampiryczna jest przede wszystkim mitologią erotyczną i to wcielającą fantazmat „miłości-zbrodni”, miłości niosącej nieuchronnie śmierć.

O seksualizacji wampira można mówić od momentu jego pojawienia się w literaturze. Z czasem będzie się ona nasilała, osiągając groteskową wręcz formę we współczesnych filmach grozy. Wprawdzie ludowe wampiry przejawiały rozmaite dążenia seksualne, często opowiadano na przykład o tym, jak wampir wychodzi z grobu, aby sypiać ze swoją żoną, ale useksualnione w sposób dobitny zostają dopiero wampiry par exellence literackie.

M. Praz zauważa, że w dużej mierze pod wpływem legendy Byrona w pierwszej połowie XIX wieku wampirem był mężczyzna jako „kochanek okrutny i przynoszący nieszczęście”, role się jednak zmieniają w drugiej połowie wieku i wampirem znowu staje się kobieta, jak w zapoczątkowującej nowożytny prąd wampiryczny balladzie Goethego Narzeczona z Koryntu. Podczas gdy literatura romantyczna uwzniośla, idealizuje wizerunek kobiety (ofiary wampira są zawsze niewinnymi, czystymi dziewicami), twórcy modernistyczni widzieli w niej narzędzie pochłaniającego i niszczącego Absolutu. Od istoty biernej, uległej mężczyźnie, służącej mu za obiekt zaspokajania rozkoszy, przemienia się kobieta w istotę coraz bardziej aktywną, stopniowo podporządkowującą sobie mężczyznę, czyniącą zeń swego sługę i niewolnika. Budzi ambiwalentne doznania – miłość i lęk, wrogość i uległość, fascynację i wstręt. Literatura modernizmu ukazuje w sposób bardzo bezpośredni zakazany obszar pożądania, zazdrości i niespełnienia, fascynacji i nienawiści. Dwuznaczność kobiety fatalnej nurtuje, budzi lęk - ohyda jej pożądania, ale zarazem fascynacja jej zmysłowością.
Wampiryzm w ogromnym stopniu łączy się z kobiecością. Wielu badaczy zwraca uwagę na to, że Drakula posiada nie tylko cechy kobiece, ale że jest w ogóle bardziej kobiecy; że może być biseksualny, ale w tej biseksualności jest bardziej sfeminizowany. Zazwyczaj rozważa się łącznie postacie wilkołaka i wampira. Figura wilkołaka to szalony wojownik, zdecydowanie mężczyzna w stanie szału bojowego, wampir natomiast jest bardziej miękki, kobiecy.

„Duchy, burze, wilki i czary często miały za wspólniczkę noc. – pisze J. Delumeau – Noc była głównym składnikiem wielu dawnych strachów. Była par excellence miejscem, w którym wrogowie człowieka knuli jego zgubę fizyczną i moralną”.
Człowiek żyje w rytmie wszechświata, rytm dobowy zakłada aktywność dzienną i nocny odpoczynek. Dla człowieka noc jest zimna, ciemna, zła, groźna, pełna niebezpieczeństw. Wschód słońca oznacza kolejne zwycięstwo w walce o przetrwanie, nowy dzień, kontynuację egzystencji. Światło słoneczne niesie jasność i ciepło. Ożywcze promienie słońca niosą zagładę wrogim człowiekowi monstrom – wampir rozpada się w popiół, troll ulega petryfikacji, wilkołak odwilkołacza się, nocne drapieżniki powracają na swe leże, przestając zagrażać.

Czas solarny stanowi największe niebezpieczeństwo dla wampira. Osią większości utworów wampirycznych – literackich, a przede wszystkim filmowych – jest konflikt wampira z „czasem solarnym”, który ma moc unicestwiania go. Wampir miota się od niebywałej potęgi do zupełnej nicości – „w nocy jest wszystkim, w dzień – niczym”.
Otaczająca wampira noc to noc saturniczna – ponura, groźna, rozpętująca złośliwe i złowrogie demony. Oświetla ją księżyc, naturalny sprzymierzeniec wampira i wilkołaka. U Wagilewicza upiory nabierają coraz większej samoświadomości właśnie dzięki księżycowi, który budzi żywioł przeciwieństwa, odsłaniający swe tajemnicze światy i unoszący w nadludzkie sfery, by umiały działać w jego duchu. „W nocy martwota ich zwłok pobudzoną jest znów do życia. Ożywienie to upiorów i wiedźm postępuje coraz silniej i raźniej, zwłaszcza przy pełni księżyca”. Czas lunarny łączy wampira ze sferą nocy, ciemności, podziemi, a także ze sposobem szczególnego pojawiania się i znikania, tylko w czasie lunarnym wampir może zachować nieśmiertelność transformacji.

Wampir posiada umiejętność przemieniania się w rozmaite zwierzęta, zwłaszcza te, które prowadzą nocny tryb życia. Niezmienna jest tradycja, która wiąże wampira ze skrzydlatymi stworzeniami nocnymi, żądnymi krwi i ludzkiego mięsa drapieżnikami, będąca być może odzwierciedleniem zbiorowego lęku kulturowego przed ptactwem drapieżnym i przed latającymi ssakami, takimi jak nietoperze. Fantazja zmieniała je w niebezpiecznych poszukiwaczy krwi. Tradycja związana z tego rodzaju skrzydlatym stworzeniem z pojawiła się już na Bliskim Wschodzie w postaci Lilith i jest bardzo dobrze udokumentowana w świecie klasycznym, skąd pochodzi rzymska strzyga (łac. strix ‘sowa’) - nocny ptak, który krążył nocą nad kołyskami dzieci, by wysysać z nich krew.

Najczęściej jednak wampir przybiera postać nietoperza. Nietoperz był traktowany od wieków jako i ptak, i ssak - ową „niesamowitością” podniecał wyobraźnię ludzką. W cywilizacji europejskiej nietoperz znaczy zwykle coś złowieszczego. Lud lęka się powiązanych z piekłem mocy nadprzyrodzonych nietoperza i nazywa je „złymi duchami”, mogącymi szkodzić zarówno ludziom, jak zwierzętom. Antysolarność nietoperza, podobnie jak wampira, stanowi w wierzeniach ludu znak jego oddania się w służbę ciemnych potęg.
Drugim ulubionym medium zwierzęcej metamorfozy Stokerowskiego wampira jest wilk. W kulturze zachodniej wilk to wcielenie fantazmatów zwierzęcości dzikiej i agresywnej. W historii tradycji kultur mitologia przemiany ludzi w zwierzęta jest powszechnie obecna i, jak stwierdza E. Petoia, nie istnieje kultura, której byłaby ona obca. Do dziś zachowuje aktualność lub jest obecna w formie szczątkowej - jako relikt przeszłości przeniesiona w sferę baśni, folkloru lub fikcji, także kinowej.

Wśród słowiańskich narodów, a szczególnie wśród Serbów, wampir jest często utożsamiany z wilkołakiem. Cytowany przez O. Kolberga, J. Wagilewicz, utrzymuje, że w narzeczu starobułgarskim, obok „wampyra”, „znajdujemy też [formę] inną, pod wpływem wierzeń przemiany w wilka powstałą: vukodlak”. Berwiński sądzi, podobnie jak K. W. Wójcicki, że u Słowian południowych „wilkołak znaczy upiora”.
Podobnie jak wampiryzm, likantropię można umieścić w kręgu mitologii erotycznej. Także tutaj obecne są elementy sadyzmu (kanibalizm, picie krwi ludzi i zwierząt), do których dołącza perwersyjna przyjemność nekrofagii i nekrofilii. Różnica polega na tym, że figura wilkołaka zazwyczaj reprezentuje seksualność dziką, pierwotną, z wyraźnie wyeksponowaną zwierzęcą agresywnością. Wilkołak to zdecydowanie mężczyzna w stanie szału bojowego. Wampir natomiast posiada rysy bardziej sfeminizowane, jego seksualność, szczególnie we współczesnych wyobrażeniach, związana jest z - zagrażającą męskiemu rodowi – fatalną siłą pożądania kobiecego.

Wampir jest także ściśle związany z ziemią. Ziemia to jego naturalne środowisko i schronienie. Hrabia Dracula musi wieźć ze sobą do Londynu skrzynie z macierzystą ziemią – będzie w nich sypiał za dnia, w kontakcie z archaiczną matką. Van Helsing podkreśla, że sposobem na złowienie wampira jest „wysterylizowanie”, „odkażenie” trumiennej ziemi – tak, by pozbawić go miejsca schronienia, by rozbroić jego elementarną pierwotność.
Charakteryzując mity z uwzględnieniem zawartych w nich pierwiastków męskich i żeńskich, S. de Beauvoir zauważa, że „Kobieta-Matka ma oblicze ciemności: jest chaosem, w którym wszystko ma swój początek i do którego wszystko pewnego dnia musi wrócić; jest Nicością. W nocy zacierają się różnorakie wyglądy świata, odsłaniane przez dzień: jest to noc ducha, zamkniętego w powszechności i nieprzenikliwości materii, noc snu i nicości. [...] noc panuje we wnętrznościach ziemi”. Noc grozi pochłonięciem. Mężczyzna dąży do światłości, do opromienionych słońcem szczytów, a ma pod stopami wilgotną, ciepłą, ponurą przepaść. „Wiele legend mówi o bohaterze, który ginie na wieki, spadając w matczyne ciemności: jaskinię, przepaść, piekło”. Z tego punktu widzenia – jak zauważa M. Janion - wampir, a zwłaszcza Drakula Stokera, jest swoistym antybohaterem, zaprzeczającym wszystkim wyobrażeniom o słonecznym, dążącym wzwyż herosie epiki bohaterskiej. Takimi zaś solarnymi zwycięzcami są jego przeciwnicy.

Ofiarą wampira, zwłaszcza w kontekście erotycznym, zazwyczaj jest kobieta, która szczególnie mocno reaguje na księżyc. Zresztą kobiety ze swej natury są istotami lunarnymi. Kiedy kobieta jest pozbawiona świadomości, wampir może wtedy nad nią zapanować. Jej sen, nieprzytomność czy pozorna martwota budzą fantazmaty o spełnieniu aktu seksualnego, któremu bezwolna kobieta byłaby powolna. Nawiedzający podczas snu wampir przybiera zazwyczaj postać koszmaru nocnego. Pojęcia „koszmar nocny” używano zwykle jako określenia demona lub zmory, uważanych za sprawców marzeń sennych, albo sennego marzenia właśnie. Nawiedzającego ludzi we śnie demona często utożsamiano z inkubem lub sukubem. Pogląd ten ma bardzo stary rodowód – jeszcze kabaliści żydowscy uważali, że erotyczne sny wywołuje sukub, nawiedzający łoże mężczyzny, aby płodzić z nim złe duchy. Słynny, namalowany w pięciu wersjach, obraz J. H. Fusslego – Nocna mara (pierwsze ujęcie 1781, późne około 1815/1820) - przedstawia właśnie kobietę pogrążoną w owym dręczącym, erotycznym śnie, na której piersiach siedzi inkub.
Inkub (nocna zmora, koszmar) ma wiele cech wspólnych z wampirem, nieraz bywa z nim wprost utożsamiany. W eseju Kraj snów Nodier pisał o „ohydnych wizytach koszmaru” we śnie i uważał wampiryzm za fenomen somnambuliczny.

W najnowszych badaniach, zwanych genderowymi, które zajmują się kulturową tożsamością płci, zwraca się także uwagę na homoseksualne cechy wampira. W tym ujęciu ukrywanie wampiryzmu jest ukrywaniem, zakazem homoseksualizmu. Le Fanu w Carmilli przedstawił kobiece pożądanie w postaci wampiryzmu lesbijskiego. Kobieta-wampirzyca łamie podwójny zakaz - aktywności seksualnej, która przysługiwała jedynie mężczyźnie oraz pożądała kobiety jako kobiety właśnie, co przeciwstawiało się normie heteroseksualnej. P. Flocke zauważa, że z tych powodów musiała wystąpić jako wampir, to jest ktoś, kto znajduje się poza rolą i normą społeczną, ktoś, kto nie jest ani martwy, ani żywy. Miłość lesbijska, choć nieobecna na poziomie semantycznym, wyraża się w postaci wampiryzmu.

Również w utworach Polidoriego i Rice pojawia się wampiryzm w zdecydowanie homoseksualnym kontekście. W ujęciu P. Flocke wampiryzm jest metaforą, wokół której może zostać stematyzowany homoseksualizm, bez konieczności mówienia wprost.
Badania genderowe nie wywracają jednak wcześniejszych odczytań motywu wampira, lecz tylko je pogłębiają. Nie wszędzie bowiem wampiryzm staje się metaforą, wokół której tematyzuje się homoseksualizm. Obok kobiety fatalnej i dewiacji seksualnych, w rodzaju nekrofilii czy nekrosadyzmu, istnieje bardzo wiele metaforycznych zastosowań figury wampira. Przykładem może tutaj być pojęcie „wampira energetycznego”, takiego, który wypija energię drugiej osoby – w związkach uczuciowych, w rodzinie, w pracy; po kontaktach z kimś takim człowiek czuje się osłabiony. Dzisiaj wampir to przede wszystkim figura eksploatacji i przemocy. Wampir jest nam potrzebny, kiedy mówimy o podporządkowaniu, o czynieniu kogoś swoim podwładnym i zabieraniu mu jego osobowości, podmiotowości. Obecnie dużo pisze się, np. o mobbingu, prześladowaniu w pracy. Takie zachowanie szefa wobec podwładnych to typowo wampiryczne zachowanie. Dawniej był wampir-krwiopijca kapitalistyczny, jakiś fabrykant, w dzisiejszych czasach również takich nie brakuje. Symboliki wampirycznej wobec kapitalizmu używał np. często Marks. Wolter uważał, że krwiopijcami są bankierzy, ale i księża. Hitler także był przedstawiany jako wampir – on jako czerpiący energię z narodu niemieckiego, ale jednocześnie ten, który tworzy wampiryczne szeregi, hordy. Podobnie przemoc w rodzinie – ojciec, który wypija energię, krew, podporządkowuje sobie resztę rodziny, nie wspominając już o molestowaniu.
Współcześnie wraz z zarażoną krwią pojawiła się odnowiona mitologia wampiryzmu – zawsze łączonego z epidemiami – cała nowa dziedzina porównań i tożsamości związana z AIDS. Wirus HIV, nazywany mordercą, to kwintesencja nieczystości, czegoś zarażającego, kalającego. Tak jak wampir, AIDS – a dawniej syfilis – niesie ze sobą skalanie seksualne. M. Sznajderman omawia status wirusa, który wykreowała ludowa i popularna mitologia: „Jest wirus tworem dziwnym, pobudzającym wyobraźnię i nie do końca zrozumiałym. Jest istotą medialną, która nie należy do żadnego ze światów: nie jest wszak ani zwierzęciem, ani rośliną, nie jest żywy ani martwy. Lub też, mówiąc inaczej, jest żywy i martwy jednocześnie. Jak wampir czy zombie. Jak każdy żywy trup”.

C. Kappler zauważa, że „jeżeli wampiryzm fascynuje, to dzieje się tak dlatego, że przedstawia z siłą obraz współczesnego człowieka”, obraz „żywego trupa”. Wampir jest Wampir jest doskonałym obrazem „upiora naszych czasów”, czasów strachu, lęku, negacji, skończoności, czasów, które nie mogą „już wierzyć w wieczne niebo, a zarazem porzucić wizji innego świata”, zresztą niezbyt krzepiącej, zbudowanej
z rozpaczy, zachłanności seksualnej, której nie sposób zaspokoić, ze śmierci miłości.

Zobacz profilMarusza Zagubiona_w_Sobie

Województwo: zachodniopomorskie
Miasto: Myślibórz

O sobie:
Zagubiona_w_Sobie

Komentarze (5)Add Comment
...
Napisane przez Iwona, luty 24, 2012
Faktycznie...znajdują się przede wszystkim tutaj wycinki głownie z książki Janion oraz z dzieła Erberto Petoi. Aczkolwiek całość bardzo interesująco :)
...
Napisane przez msz, lipiec 20, 2010
za bardzo streszczona praca z ksiazki Janion, choc dosc zgrabnie powiązana.
...
Napisane przez VampireX, kwiecień 02, 2009
hm...sporo czerpiesz z Marii Janion i innych książek, nie dostrzegam żadnych Twoich, nowych koncepcji, ale samo zebranie tych wszystkich informacji jest niezłym pomysłem :)
...
Napisane przez Proxyrulez, marzec 25, 2009
świetne wypracowanie, wiele się dzięki temu dowiedziałam!!! mam nadzieję, że autorka się nie obrazi jeśli kilka jej koncepcji wykorzystam ( oczywiście rozwinę ję i ubiorę we własne słowa) na swojej maturze ustnej, bo termin tuż tuż a ja jeszcze w lesie :)
...
Napisane przez karolina, styczeń 21, 2009
świetny artykuł naprawde jestem pod wrażeniem!!!!!!!!!!!interesuje się bardzo wampirami a z tego artykułu dowiedziałam się sporo!!!!szacun

Napisz komentarz

security code
Wpisz ten kod

busy
 
Oceny: / 6
KiepskiBardzo dobry 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Nie jesteś zalogowany.

Ostatnio dołączyli
Artykuły
Najlepsi autorzy
Biznes (60)
Internet (13)
Kultura (8)
Ludzie (29)
Media (6)
Polityka (23)
Sport (9)
Styl życia (63)
Technika (22)
Moda (12)
Promo (10)
Proza (2)
Poezja (0)
Muzyka (1)
Podróże (19)
Film (2)
Telewizja (1)
Polonia (0)
Różne (278)
Razem: 2 online
Użytkowników: 0 / Gości: 2
Brak zarejestrowanych użytkowników
O nas | RSS | Umowa | Kontakt | Mapa witryny
© 2008 Opress.pl
Ranking stron www
Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.